Witam po raz już 4! Dzisiaj mam dla Was owcę Dominikę. Oj, miałam z nią sporo zabawy... Dobre parę dni ciągłego szydełkowania, półtora motka Mimozy, poobijane opuszki od ciągłego pętelkowania... Ale efekt - nieskromnie mówiąc - mnie zachwyca!
Podobnie jak w innych przytulankach - uszka, rączki i nóżki są wyginane dzięki drucikowemu szkieletowi.
Nie można jednak oczekiwać spektakularnych akrobacji - nóżki i rączki, z powodu gruuuuubej pętelkowej wełny ciężko wyginać.
I mały detal: złoty dzwoneczek na czerwonym sznureczku :)
Jesteś chętny kupić moje twory? Odezwij się: karolina.chojnacka7@wp.pl.
Zachęcam również do komentowania, obserwowania!
Karolina Chojnacka ♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz